Bezpieczna przystań

W Twych ramionach
pragnę znalezć wyciszenie
po męczącym, trudnym dniu.
Twe ramiona
to jak morze ukojenia
na kłopoty i zmartwienia, gorycz, ból.
Od Twych ramion jak od pirsu się odbiję
i popłynę znów zdobywać świat,
walczyć z czasem.
Do nich wrócę, jak do Mekki,
gdy wieczoru już nastanie czas
po kolejną porcję zapomnienia,
na codzienny, jakże trudny czas,

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.