promyczek

W ten jesienny, pochmurny dzień
promyk słońca na okno padł.
jak na tafli lodu po szybie przejechał
i zrobiło się jakoś
weselej i lżej,
na chwilę zniknął ponury nastrój.
tak i w życiu człowieka,
jak błysk słońca
szczęście zagości.
przez malutką, króciutką chwilę,
zniknie ciężka dłoń samotności.
I nie przegap tej małej chwili,
i nie mijaj jej tak bez słowa,
bo los raz ją może przydzielił
a resztę dla innych schował

ślubny wianek

Upleciemy pannie młodej
ślubny wianek
z pięknych marzeń,
cudnych planów,
dobrych życzeń.
Zamiast kwiatów,
wplećmysłodkie, dobre sny,
choć ulotne,
niech się mienią barwą złota.
Bo to dla nich
dzisiaj najpiękniejszy dzień,
jutro nastać może
chłód i słota.
A ten wianek
niech ogrzewa młodym serca,
niech nadzieję daje,
przypomina,
że to miłość ich złączyła
i to ona ma pozwolić
nadal razem być

przeznaczenie

Coś odeszło bezpowrotnie,
coś na zawsze się zgubiło,
uleciało albo zabłądziło.
nawet nie wiem, jak wygląda
i co to było
jakieś szczęście?
jakaś radość?
Czyjś promienny w oczach uśmiech?
Och te mrzonki,
nierealne jakieś sny.
Coś, co tylko tak przychodzi- samo z siebie
i nie wtedy, kiedy pragniesz tego ty,
ono samo kiedyś przyjdzie,
albo nigdy.
Taka karma,
takie fatum,
taka dola.
Nie zmienimy tego
ani on, ani ja ani ty.
bo to tylko losu wola

Kobiecy sprzeciw

nie idZ tam,
lepiej przytul się do mnie.
Tam jest ból,
tam jest krew
a wśród skał czarna snuje się śmierć.
Zostań ze mną,
nie obiecuj, że wrócisz,
bo ta wojna tylu mężczyzn zabrała,
tylu rannych oddała.
każda wojna
to nieszczęście i zło.
Jeśli zginiesz,
to ja umrę z rozpaczy.
Zanim wrócisz,
ciągle będę się bać,
w łzach utonę,
osiwieję i lat tysiąc utracę.
Proszę, zostań, to nie może się stać

Skorupy

Co się stało z naszą miłością,
kiedyś żar nasze ciała rozpalał.
Dziś nie łoże nas łączy a stół
a w popiele nie błyśnie i iskra.
Mówisz- błąd,
to pomyłka,
to fałsz.
tam w łóżeczkach leżą owoce
naszych błędów,
i naszych pomyłek,
tamtych nocy pełnych obłędu.
Idz już sobie,
idz do niej,
zamknij cicho za sobą drzwi,
tylko dzieciom kiedyś wytłumacz,
że są dla ciebie tylko
owocem seksualnego popędu

Człowiek i czas

Wciąż gdzieś pędzisz
i wciąż za czymś gonisz,
walczysz z czasem,
z losem chwytasz się za bary.
Coś osiągasz,
ale więcej tracisz.
Jesteś dziś jeszcze młody
a już jutro stary.
A czas dalej pędzi
i na nic nie czeka,
bo czas nie ma serca i duszy człowieka.
Zatrzymaj się na chwilę,
odpocznij troszeczkę
a jutro znów pobiegniesz swego życia ścieżką

Niepewność

Ludzkie życie,
jak ta łódka na fali,
którą z portu uprowadził sztorm-
raz na szczycie wysokiej jest fali,
a za chwilę wciąga ją toń.
Tam , za rufą wszystko, co znane
a przed dziobem- nieznany ląd.
Czy łagodne, piaszczyste ma plaże,
czy mielizny i grząskie jest dno?
A kto przyszłość odgadnie-
temu Nobel,
i bogactwo
i splendor
i chwała.
Każdy ma niezbadany los

Oszustwo

Chodzi szczęście po świecie
to tu, to tam,
z tym zagada,
do tego się śmieje
i uparcie omija me drzwi,
mówi- kiedyś,
poczekaj, za chwilę.
Och, ty szczęście,
zwodnicze, jak sny,
już nie wierzę,
że do mnie trafisz,
bo ty jesteś zwodnicze, jak dym
i tylko kłamać potrafisz

Drogi ślepców

Jak z opaską na oczach
przez życie idziemy-
raz zabłądzisz,
a tu guza nabijesz,
tutaj znów, tak, jak ślepiec
krążysz w kółko
innych ludzi pytając,
jak żyć?
daj mi rękę,
wez obie me dłonie
i spróbujmy razem iść.
może życie drogi nam poprostuje
i przestaniemy
życiowymi ślepcami by

Prośba o ciszę

Podarujmy dzieciom Ziemi
jeden rok,
jeden rok światowej ciszy,
niech nie słyszą jęku bomb,
i świstu kul niech nie słyszą.
Niech w tej ciszy
powróci spokój
i radosny uśmiech na twarzy
a dziękczynne, ogromne wota
niechaj zawisną
na wszystkich, światowych ołtarzach.
Dziecięce uśmiechy niech sprawią,
że świat zniszczy cały arsenał
i już nigdy więcej
nikt nie zechce naszej Ziemi
z raju w piekło zamieniać
j