Dysonans

Dużo mówisz
a ja potrzebuję ciszy,
milczysz, kiedy trzeba mi słów.
Ty się śmiejesz,
kiedy serce mi płacze,
płaczesz,
gdy ogarnia mnie śmiech.
Tak się wciąż rozmijamy
i niezgodność ta trwa,
czasu ciągle nie mamy
tam ty a gdzie indziej ja.
Czy się kiedyś w pół drogi spotkamy
i to wszystko na nowo się zgra?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.