Serce

W ciemnym kącie
serce usnęło
zmęczone długim czekaniem.
Nagle jakiś obudził je dzwięk,
skąś melodia rzewna i tkliwa
rzeką płynie
i uderza w komory dwie.
Cicho serce,
dzwięk do innej kołacze,
tamtą budzi
uśpioną lub złą
i dlatego rzewnie tak płacze.
Cicho moje serce,
nie budz mnie

Szara, szary, szare

Jak z okruchów czarnego chleba
tworzą się nasze dni.
Czasem jakiś rodzynek się trafi,
czasem dynia.
Układamy je w szeregi
długie, szare,
z tych szeregów układamy całe lata.
Czasem promyk słońca na nie padnie,
czasem je poruszy wiatr,
czasem myszka coś ukradnie-
nie wiem po co.
A w marzeniach mamy barwne, piękne życie,
pełne przygód,
kolorowe, nierealne nasze sny.

życzenie

Zabierz mnie do miejsc magicznych,
gdzie z przestrzenią łączy się czas
i cisza odwieczna dookoła
cudownie pulsuje i drga.
poprowadz nas drogą krętą
w gęsty, prastary las,
by słyszeć tylko głos ptaków
a wokół- paleta barw.
Nad potok górski gdzieś pójdzmy,
co śpiewa między głazami,
wesoło nas oszukując,
że w świecie jesteśmy sami.
Chodzmy tam, gdzie nas nie było,
niech magia trwa i trwa

Poeci

Poeci bawią się słowami,
gdy im w duszy coś śpiewa i gra.
Czasem z bólu dusza im jęczy,
albo się wścieknie,
gdy ktoś fałszywe nuty ma.
poeci nos mają w chmurach,
często buty dziurawe
i w kieszeniach wiatr,
ale bez ich wierszy i rymów
smutny i szary byłby ten świat

Promyczek

W ten jesienny, pochmurny dzień
promyk słońca na okno padł.
Jak na tafli lodu, po szybie przejechał.
I zrobiło się jakośweselej i lżej,
na chwilę zniknął ponury nastrój.
Tak i w życiu człowieka,
jak błysk słońca
szczęście zagości.
Przez maleńką, króciutką chwilę
zniknie ciężka dłoń samotności.
i nie przegap tej małej chwili
i nie mijaj jej tak bez słowa,
bo los raz ją może darował
a resztę dla innych schował