Wiosenne lekarstwo

W dzień cieplutki, słoneczny,
kiedy zamknę na chwilę oczy,
na mej twarzy wnet się roztańczą
leciuteńkie słońca promyczki,
wiatr figlarnie potarga mi włosy,
ptak na drzewie śpiewnie zakwili,
w duszy zrobi się jakoś tak lżej
zniknie smutek i żal w jednej chwili.
Pełen spokój i luz,
w dal odpłyną troski, zmartwienia,
w taki piękny , słoneczny dzień
chce się żyć, aż do znudzenia

Beznadzieja

Tam, gdzie ziemia styka się z niebem,
w chlodnym świcie kłębią się mgły,
tam wędrują bezimienne
twe dążenia, plany i sny.
Czas tam wpada w kolaps,
myśl zawraca spłoszona,
nawet ptaki omijają to miejsce.
Czarna dziura wiruje
i pożera tam wszystko-
to bezsiła, niemoc i złość

Synkowi

Urodziłam cię syneczku
na ten polski głód.
Chleb drożeje,
ciuch drożeje
i drożeje but.
Dziś się martwię,
co ci jutro na śniadanie dam,
bo mój synku,
mój maleńki,
tylko dychę mam.
Uczę ciebie pierwszych kroków,
uczę pierwszych słów,
pokazuję ludzką pracę,
ludzki znój i trud.
Uczę cię, co w życiu dobre
i co w życiu złe.
To, co dobre niech ci sprzyja,
zlo omija cię.
Znów na świecie zawierucha,
wieje wojny wiatr
a ja pragnę, bardzo pragnę,
byś szczęśliwie spał.
pokochalam cię syneczku
z całych swoich sił
i tak marzę , myślę, pragnę,
byś czlowiekiem był

Wena

Wena moja mała
dziś mnie zdradzić chciała,
przez otwarte okno
wyruszyła w świat.
Słoneczko świeciło
i wenę skusiło-
jak Jaś Wędrowniczek
powędruję w dal.
Nie będę płakała,
nie będę tęskniła,
nie będę cię więzić na siłę.
Gdy światem się znudzisz
i zbrzydną ci ludzie,
znów w okno zapukaj i wejdź

Rzeczywistość

Pogubiłam dni,
pogubiłam dobre chwile,
gdy w rozpaczy zatraciłam się cała.
Co zostało mi dziś?
Fale wspomnień-
one echem powracają,
niosą smutek i ból.
Kiedyś było słowo MY,
dziś zostało JA i TY
i te łzy tamowane,
które w oczach wciąż pieką

Róża

Po co mnie ścigasz
gestem, spojrzeniem,
uśmiechem i iskrą w oku?
Jeszcze nie pora,
mam listki młode
a na nich się perli rosa.
Pąki maleńkie,
ukryte w liściach
jeszcze czekają czasu,
gdy słońce na nie mocniej zaświeci,
rozkwitną w pełnym blasku

Babska wiosna

Już dłuższe są dni,
kwiatuszki kiełkują
i drzewa pączkują
i trawka się robi zieleńsza.
A nam się coś śni
i marzy i cni
i twarz się obraca do słońca.
ość zimy,
dość śniegu i mrozu
i futer i kapot i czap.
Nareszcie coś zdejmiesz
i już wokół talii
mniej kilogramów i szmat.
i bucik jest lżejszy
i kiecka barwniejsza
i inny makijaż na twarzy.
Weselszy masz wzrok
i lżejszy masz krok.
To wiosna nas budzi do marzeń

Różaniec

Przesypujesz w dłoniach swoje życie
a w nim tyle różnych dat.
Dni szczęśliwe, jak błysk pereł w muszli,
dni ponure, jak te ciernie w duszy tkwią.
Nanizujesz więc wspomnienia
i z nich tworzysz różaniec swych lat,
ale zamiast tajemnic chwalebnych, bolesnych,
ty układasz bilans zysków, strat

Agonia

Kiedy miłość umiera,
świat się nie rozpada na drobne,
gwiazdy tysiącami nie gasną,
serce Ziemi nie przestaje bić.
Tak po cichu, na paluszkach,
dech miłości zamiera
a serce dla innego kogoś
zaczyna bić.
Tylko twoje zmieniają się sny,
tylko twoje zmieniają się plany.
Tam ktoś cierpi.
To nic.
Przecież czas leczy rany