Mrówka

Na łódeczce z pożółkłego liścia

mała mrówka po kałuży wędruje.

Dla niej jest to morze rozległe,

innych akwenów ona nie widuje.

Wiatr jesienny marszczy wodę

a mrówka myśli, że to sztorm.

Serce jej z trwogi zamiera-

czy kiedyś zobaczę swój dom?

Most

Pozbieraj okruszki uśmiechów,

najdrobniejsze, jakie masz

i wtop je w ziarnka bursztynu,

niech sobą radują świat.

I nie myśl, że deszcz to łzy

a wiatr, że Twe szczęście odpycha,

bo szczęście to ty i ja

a wiatr tylko drzewa nagina.

Zbuduj z uśmiechów most,

solidny, z oparciami,

nim razem będziemy iść

nad życia zakrętami

Pani Jesień

Sierpień słońcu kaloryfer przykręca,

w chmurach często puszczają uszczelki,

mgły się snują wieczorami i rano,

wiatr zagłąda pod nasze sukienki.

Pani Jesień polami się zbliża,

ma w zanadrzu kosz grzybów, pajęczyn,

dywan z liści nam ściele pod nogi,

i świat myje drobnym, zimnym deszczem

Obietnica

Szukaj mnie w wiatru muzyce

i złotych listkach, co drżą,

w kropelkach deszczu na szybie

a może znajdziesz za mgłą?

Szukaj, gdy serce ci każe,

szukaj, gdy dusza się rwie,

bo jestem miłością z twych marzeń,

monetą dobrą i złą

Życiowa droga

Na mej drodze wyrósł głogu krzak,

leżą głazy i omszałe kamienie,

ktoś rozsypał żwir i piarg,

na poboczu są splątane traw korzenie.

I ta droga pod górę się pcha,

taka stroma i taka ciężka,

tyle czyha niebezpieczeństw , goryczy i zła

a ja przecież nie jestem święta.

Każdy otrzymuje na start taki szlak,

pełen niespodzianek, tajemniczy, kręty

i nikt nie dostaje do niego map-

przez to życie jest trudne i piękne

Świt

Bladym świtem zatańczył dzień,

porozwieszał promyki słońca,

sny rozproszył dobre i złe,

w pajęczynę wplótł perły i srebro.

Tam, na niebie przesuwa się cień-

to obłoki raz szare, raz białe,

wiatr swawolny przegania je,

 

raz po raz zmieniają swe kształty.

Jaki będzie ten dzień,

który tyle nam obiecuje,

co nam spełni a czego nie,

teraz kusi i prowokuje

Letnia miłość

Z kropel deszczu, chłodu i mgły

są utkane jesienne pejzaże

a na liściu, co kilka ma barw

piszesz list w sepii kolorze.

I za latem tak tęsknisz co dnia,

za słoneczkiem, za plażą , za wodą,

we wspomnieniach powraca czas

na spotkania, gorącą przygodę.Letnią miłość unosi wiatr,

babie lato za wanty jej służy,

ona potrwa dni siedem lub pięć,

zniknie z zimnym, jesiennym podmuchem

Uparty dzień

Przez moje okno wskoczył dzień,

zakołysał wesoło firanką

i na wersalkę z impetem wpadł-

wstawaj szybko, już wstało słonko!

Pij tą kawę i oczy otwieraj!

Przestań ziewać, przeciągać się!

Noc już była i poszła niepyszna.

Teraz ja panoszę się

a więc wstań i uśmiechnij się!