Uprawa

Rozsadziłam swój uśmiech na grządkach,

a pod ziemią ukryłam mój ból,

nasionami rozrzuciłam miłość

i jak chwasty, wyrwałam mój gniew.

Teraz łzami deszczu podleję,

niech kiełkuje to, co ma być,

co wyrośnie i do mnie zaśmieje,

powie- taka masz być.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.