Opuszczony dom

Stoi taki samotni i smutny,

w oknach- oczach brakuje już łez,

drzwi nie skrzypią,

nikt nie przyjdzie,

nie odwiedza go nikt.

Dach na bakier przechylił,

czarny komin z dymu drwi,

kawka gniazdo uwiła

,nie odwiedza go nikt.

Czasem wiatr, ten szyderca,

wpada, by z niego kpić,

zagrać na pajęczynach,

od lat nie odwiedza go nikt

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.