Tajemnicze runy

Kreślisz na mym ciele

tajemnicze znaki,

twierdzisz, że to jest runiczny szyfr.

On otworzy przed nami

nieba bramy,

taką ma siłę i moc.

Rozpoznają ten szyfr nasze serca,

więc nie pytaj czy chcę

z tobą przejść przez bramę tajemną,

tylko pisz, pisz, pisz, na pewno

List do Boga

Znów Ci Panie w boskiej brodzie

siwych włosów przybyło,

bo ten Homo pyszni się, jak paw,

gdy mu stwory ogromne zniszczyłeś

to on z bronią wodorową

chce podbijać świat.

Tak laserem i bombkami wywija,

jakby w kosmos tatałajstwo miał wieźć,

więc prosimy Cię o pomoc,

żeby tak się znów nie zdarzyło,

że od nowa lepić będziesz nas

Kosmiczny peron

Na zagubionym peronie wszechświata

zatrzymuje się czasem kosmiczny wiatr,

tam błądzi miłość  gasnącej gwiazdy

i na niteczkach wiąże supły czas.

Czasem,

chyba z ciekawości,

młoda gwiazdka wpadnie tu, jak skrzat,

gasnącej gwieździe rozbłysną wspomnienia

przeżytych dawno, gorących lat

Noc Kupały

W tę najkrótszą w roku noc,

według pradawnych  wierzeń i wróżb,

w noc Kupały, poświęconą miłości,

płyną wianki do morza

z biegiem wielu rzek

a z wiankami płyną sny młodości.

Zapal ognie wzdłuż rzek,

niechaj wianki nie  błądzą w ciemności

a kto kocha i kochać chce,

niechaj tańczy taniec radości

Odchodzący czas

Rozmodlone , drewniane krzyże

i kapliczki u zbiegu dróg,

pochylone ku ziemi świątki

to wysiłek czyichś rąk.

Kto i kiedy stawiał te znaki

ludzkiej wiary i podzięki Bogu,

ze współczesnych nie pamięta już nikt.

czasem ktoś umai kwiatami,

albo barwny zapali znicz

Wysłużone pociągi

Na zapomnianą przez życie stacyjkę

dwa pociągi dotarły spóźnione,

z obydwoma źle obchodził się czas.

Tu i tam siedzenia zniszczone,

po przedziałach przechadza się wiatr.

Nikt biletów już nie kupuje-

po co zwykłym pociągiem się tłuc,

starego wystroju nikt nie szanuje,

każdy mówi- to rupieć, to złom.

Parowozy westchnęły cichutko,

pociągnęły wagony w dal

a mnie , siedzącej cichutko w kąciku,

zrobiło się tych pociągów żal

Takie sobie przemyślenia

Co po sobie zostawię,

nim zniknę pośród gwiazd?

Jaki cień tu będzie wędrował?

Komu w serce zapadnę

a komu w kość

i czy ktoś mnie będzie żałował?

Nie chcę życia przebimbać, ot, tak,

jakby nic nie miało znaczenia

i na koniec powiedzieć

‚ bywaj, żegnaj lub do zobaczenia’

Złota miłość

Jak ten motyl,

złotym skrzydłem miłość trąciła

i jak on  odfrunęła w dal.

Złote w słońcu błyszczą wspomnienia,

o tamtych oczach czarnych , jak noc.

Już przeminął nie jeden maj

i nie jedne przekwitły bzy

i nie wraca nic, co było-

nie wracają złote motyle,

ani sny , ani ty,

bo przeminął już czas na miłość