Mój anioł

Zmęczony mną anioł

ma dość,

woli siedzieć na dworze

i moknąć.

Ze srebrnych skrzydeł

skapuje deszcz

a on wrócić  pod dach nie chce.

Co zarzuca?

Że mam tysiąc pomysłów

każdego dnia,

że uczucia mam niestabilne

i zmienne,

że nadmiernie mnie ciągnie do zła

i od drobnych  grzeszków rachunek pęka.

Och, aniołku,

też mam siebie dość,

też bym chętnie trzasnęła drzwiami,

ale życie mnie trzyma i cześć,

dobrze mi z wariackimi pomysłami

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.