Czas na zmiany

Pójdę drogą błękitnych sasanek,

pośród wielu sosnowych drzew,

pośród tylu zapachów wiosny,

śpiewu ptaków

i dawnych ech.

Drzwi otworzę na miłość i radość

i zatrzasnę przeszły, zły czas-

taki zimny, ponury, bez marzeń

i samotny, bez ciebie , bez  nas

Kusiciel

Pod oknami przechadza się świt,

obiecuje, przymila się, mami,

że na pewno, to dziś, zdarzy się cud

i obsypie nas spełnieniami.

da nam zdrowie,

da kasę i splendor,

spełni nasze najskrytsze sny,

lecz na razie nie da nam nic,

tylko kusi nas złudzeniami

A kiedy…

Kiedy zabraknie mi

siły i pary do  życia,

kiedy już będę , jak pusty wór

weź mnie do siebie , Panie,

hen, tam w przestworza

i pośród bliskich zapewnij dom.

Zostawię tutaj kota i kotkę,

zostawię także kości stos,

zostawię wszystko, czym dotąd żyłam

i pójdę, gdzie skieruje los.

Chłopcom mym powiem-

‚nie płaczcie, dzieci

taki nas wszystkich czeka kres,

tam się spotkamy, jeżeli chcecie,

i jeśli prawdę mówią nam