Samotność II

Pustą drogą samotnośc szła,

w oczach ziała pustka i nicość,

nie czekało ją w zyciu już nic-

ani miłość,

ani radość,

ani przyjaźń.

Szła samotność  pustymi drogami,

w dłoniach miała gorycz i ból

i tęsknotę za  dawnymi czasami

kiedy radość tętniła co dnia.

Budowała samotność mur,

mur wysoki, własnymi rękami,

dodawała codziennie sznur zimnych łez

i gorzkniała,

gorzkniała,

gorzkniała

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.