Marzyciele

Rozebrani z wczorajszych marzeń,

niespełnionych, za dużych na ten czas,

budujemy znowu , nasz fikcyjny świat-

marzymy o bogactwie, gdy kieszenie puste,

o młodzieńczej miłości, choć za dużo lat,

o dalekich podróżach w egzotyczne kraje,

o tym, by choć raz, na prawdę, mieć fart..

Worek puzzli nam życie podało

a w nim same , smutne kolory,

więc do marzeń wciąż uciekamy

poszukując jaśniejszych barw.

Czekanie na cud

Wciąż czekamy

na jutro ze snów,

piękne życie

od wczoraj do jutra,

żeby zdarzył się jakiś cud

i żyć można bez bólu i smutku.

Wciąż czekamy, czekamy,

ale cudów mało na świecie

i na co dzień radość i ból

rzadko łączą się z małym szczęściem

Kamień

Na przydrożnym kamieniu

siadł wędrowny, wielki ptak,

ostrym dziobem w kamień uderzył,

wskrzesił iskrę, pokazał swój gniew,

machnął skrzydłem i dalej poleciał.

Jechał drogą bardzo ważny pan,

kierownicą energicznie zakręcił,

wpadł na kamień,

w aucie pękło coś,

przekleństwami pan kamień obrzucił.

Cóż jest winien kamień,

kiedy trawi nas złość,

gdy ze złości gotuje się serce,

gdy potrzebny wentyl,

by nie rozerwał nas gniew,

dobry kamień,

bo milczy, jak zaklęty

Strategia równowagi

Czasem w życiu przychodzi ta chwila,

gdy wszystkiego masz dość-

jakiś marazm, nuda, bezsiła.

Rzeczywistość pokazuje ci tyły,

puste dłonie, głowę i serce,

gubisz życia plany i cel.

Spójrz na świat otwartymi oczami,

zobacz chmury, drzewa i kwiaty,

poczuj  słońca dotyk i wiatr,

zobacz mrówkę idącą z mozołem,

kiedy dźwiga materiał na dom.

weź z natury spokój i siłę-

równowagę milionów lat,

pomyśl  o tym, że coś się skończyło,

czas na nowo zdobywać świat

Czas

Czasie, dokąd tak  pędzisz

przez miliony lat,

pora już się zatrzymać,

dać odpocząć sobie i nam.

Widocznie twoja bateria

baaardzo dużą wytrzymałość ma,

kiedyś w rejs wyruszyła z kopyta

i do dzisiaj wytrwale gna.

Czas nie ma nóg,

więc go nie bolą,

czas nie ma płuc

a więc nie ma zadyszki,

wytrzymałość ma lepszą niż koń.

Regularny, rytmiczny, jak wieczność,

obowiązkowy, jak mało kto z nas