Sny

Poukładam moje niespokojne sny,

na półeczkach, by im dobrze było.

Te na lewo-

wygładzone, grzeczne sny,

takie, że aż robi się nam miło.

Te na prawo-

zbuntowane, gorzkie sny,

co w pamięci  ostrą zadrą siedzą

i zapomnieć o nich bardzo chcesz,

ale one w duszy głazem leżą.

Kiedy już porządek zrobię w snach,

pozakładam katalogi, fiszki, spisy,

pozamiatam i rozrzucę płatki róż,

los poproszę-

niech się tylko coś pięknego nocą przyśni.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.