Buty

Moje buty usnęły dziś w kącie,

nie wiedziały, gdzie los każe iść,

kogo można spotkać po drodze

i z kim trzeba w zgodzie żyć.

moje buty nie wiedziały niczego

dziś zniszczone od czubków do pięt,

już obcasy trzymać się nie mogą

a dotknąć się ich boi nawet szewc.

Wierne buty przemierzyły dróg tysiące,

niezliczoną ilość schodów góra-dół,

ile ulic i uliczek prawie pędem,

a dziś?? Już odpocząć pora im

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.